SLD Arek Sikora

WKS Śląsk Wrocław

Kwiecień 30, 2018

WKS Śląsk Wrocław to projekt społeczny – nie tylko biznes!

Trwa debata publiczna na temat tego, czy drużyna piłkarska WKS Śląsk Wrocław ma być finansowana z budżetu Wrocławia, czy powinna być sprzedana prywatnemu inwestorowi i pozostawać poza wpływami Miasta.

Oczywiście, rozwiązaniem idealnym byłoby znalezienie dla Śląska inwestora prywatnego, który dysponowałby wystarczającymi środkami pozwalającymi na kontynuowanie gry naszego zespołu w ekstraklasie piłkarskiej, może nawet w europejskich pucharach. Pełne finansowanie klubu przeszłoby na barki inwestora prywatnego, a Miasto pozbyłoby się niemałego obciążenia finansowego z własnego budżetu. Dzisiaj jednak takiego komfortu nie mamy.

Co zatem dalej z naszym Śląskiem?

W debacie prezydenckiej pojawia się kilka koncepcji. Jedna z nich należy do Jerzego Michalaka  – kandydat na prezydenta z DRS, który uważa, że drużynę należy sprzedać za wszelką cenę, nawet za symboliczną złotówkę, aby pozbyć się odpowiedzialności za utrzymanie Klubu. Wtedy z budżetu Wrocławia nie finansowalibyśmy Śląska, na który idzie kilkanaście milionów złotych rocznie.
Z kolei, Kazimierz Ujazdowski, kandydat PO na prezydenta Wrocławia twierdzi, że Śląsk należy za wszelką cenę utrzymać. Nie wskazuje on jednak kierunków wyjścia z obecnej, trudnej sytuacji organizacyjnej i finansowej, co w praktyce oznacza zaakceptowanie obecnego stany rzeczy.

Obie koncepcje uważam za szkodliwe dla Miasta i Klubu. Koncepcja oddania Śląska „byle komu” i za wszelką cenę spowoduje, że Klub nie będzie w stanie przetrwać. Co wtedy?
Natomiast utrzymanie obecnego stanu rzeczy, pogłębi kryzys organizacyjny, finansowy i sportowy. Śląskiem muszą zająć się profesjonaliści, a nie urzędnicy i to im powinniśmy w tej kwestii zaufać. WKS Śląsk Wrocław to nie tylko biznes, a Miasto nie może traktować Klubu jako źródła zysku. Z budżetu miasta dokładamy do kultury czy edukacji, które podobnie jak sport, prawie nigdy nie będą rentowne. WKS Śląsk to „Instytucja”, która ma swoją historię, tradycję i moc oddziaływania na przestrzeń społeczną nie tylko mieszkańców Wrocławia.  Kształtuje on postawy młodych ludzi i dostarcza im zajęcia. Jest elementem kulturotwórczym, cywilizacyjnym i nadającym charakter Miastu. Podobnych przykładów w Europie jest wiele, jak choćby Benfica Lizbona czy Manchester United.  Wiem – dzisiaj ta konkretna misja Śląska idzie w złą stronę. Działalność pseudokibiców wymknęła się właścicielowi spod kontroli. Gołym okiem widać, że tę walkę Miasto wyraźnie przegrywa. Miasto jako właściciel większościowy popełnia wielkie błędy w zarządzaniu klubem. Największe z nich, to oddanie we władanie spółki urzędnikom, którzy potraktowali ją jak zdobycz, a nie coś, co trzeba uzdrowić. Drugi ważny powód to horrendalnie wysokie zarobki zawodników, które wymagają natychmiastowej renegocjacji. Konieczne jest pozbycie się najdroższych z nich, a zarobki  pozostałych należy uzależnić od wyniku sportowego całej drużyny. Klub winien oprzeć się o model drużyny zbudowany na kilku filarach (doświadczonych zawodnikach) obudowanych młodzieżą pozyskaną z innych dolnośląskich klubów. Taki wariant z powodzeniem kilkanaście lat temu zastosowałem u piłkarzy ręcznych Śląska. Przyniosło to zamierzony efekt.

Zbudowanie drużyny na poziomie europejskich pucharów jest we Wrocławiu możliwe i wykonalne, ale zmiany muszą być szerokie i fundamentalne. Moim zdaniem, jest to warunek absolutnie konieczny. I pamiętajmy, zniszczyć taką Instytucję nie jest trudno. Trudniej ją potem odbudować!

Arkadiusz Sikora (SLD), były wiceprezes piłkarzy ręcznych Śląska Wrocław.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *