SLD Arek Sikora

WKS Śląsk Wrocław

Wrzesień 1, 2018

WKS Śląsk Wrocław to projekt społeczny – nie tylko biznes!

Trwa debata publiczna na temat tego, czy drużyna piłkarska WKS Śląsk Wrocław ma być finansowana z budżetu Wrocławia, czy powinna być sprzedana prywatnemu inwestorowi i pozostawać poza wpływami Miasta.

Oczywiście, rozwiązaniem idealnym byłoby znalezienie dla Śląska inwestora prywatnego, który dysponowałby wystarczającymi środkami pozwalającymi na kontynuowanie gry naszego zespołu w ekstraklasie piłkarskiej, może nawet w europejskich pucharach. Pełne finansowanie klubu przeszłoby na barki inwestora prywatnego, a Miasto pozbyłoby się niemałego obciążenia finansowego z własnego budżetu. Dzisiaj jednak takiego komfortu nie mamy.

Co zatem dalej z naszym Śląskiem?

W debacie prezydenckiej pojawia się kilka koncepcji. Jedna z nich należy do Jerzego Michalaka  – kandydat na prezydenta z DRS, który uważa, że drużynę należy sprzedać za wszelką cenę, nawet za symboliczną złotówkę, aby pozbyć się odpowiedzialności za utrzymanie Klubu. Wtedy z budżetu Wrocławia nie finansowalibyśmy Śląska, na który idzie kilkanaście milionów złotych rocznie.
Z kolei, Kazimierz Ujazdowski, kandydat PO na prezydenta Wrocławia twierdzi, że Śląsk należy za wszelką cenę utrzymać. Nie wskazuje on jednak kierunków wyjścia z obecnej, trudnej sytuacji organizacyjnej i finansowej, co w praktyce oznacza zaakceptowanie obecnego stany rzeczy.

Obie koncepcje uważam za szkodliwe dla Miasta i Klubu. Koncepcja oddania Śląska „byle komu” i za wszelką cenę spowoduje, że Klub nie będzie w stanie przetrwać. Co wtedy?
Natomiast utrzymanie obecnego stanu rzeczy, pogłębi kryzys organizacyjny, finansowy i sportowy. Śląskiem muszą zająć się profesjonaliści, a nie urzędnicy i to im powinniśmy w tej kwestii zaufać. WKS Śląsk Wrocław to nie tylko biznes, a Miasto nie może traktować Klubu jako źródła zysku. Z budżetu miasta dokładamy do kultury czy edukacji, które podobnie jak sport, prawie nigdy nie będą rentowne. WKS Śląsk to „Instytucja”, która ma swoją historię, tradycję i moc oddziaływania na przestrzeń społeczną nie tylko mieszkańców Wrocławia.  Kształtuje on postawy młodych ludzi i dostarcza im zajęcia. Jest elementem kulturotwórczym, cywilizacyjnym i nadającym charakter Miastu. Podobnych przykładów w Europie jest wiele, jak choćby Benfica Lizbona czy Manchester United.  Wiem – dzisiaj ta konkretna misja Śląska idzie w złą stronę. Działalność pseudokibiców wymknęła się właścicielowi spod kontroli. Gołym okiem widać, że tę walkę Miasto wyraźnie przegrywa. Miasto jako właściciel większościowy popełnia wielkie błędy w zarządzaniu klubem. Największe z nich, to oddanie we władanie spółki urzędnikom, którzy potraktowali ją jak zdobycz, a nie coś, co trzeba uzdrowić. Drugi ważny powód to horrendalnie wysokie zarobki zawodników, które wymagają natychmiastowej renegocjacji. Konieczne jest pozbycie się najdroższych z nich, a zarobki  pozostałych należy uzależnić od wyniku sportowego całej drużyny. Klub winien oprzeć się o model drużyny zbudowany na kilku filarach (doświadczonych zawodnikach) obudowanych młodzieżą pozyskaną z innych dolnośląskich klubów. Taki wariant z powodzeniem kilkanaście lat temu zastosowałem u piłkarzy ręcznych Śląska. Przyniosło to zamierzony efekt.

Zbudowanie drużyny na poziomie europejskich pucharów jest we Wrocławiu możliwe i wykonalne, ale zmiany muszą być szerokie i fundamentalne. Moim zdaniem, jest to warunek absolutnie konieczny. I pamiętajmy, zniszczyć taką Instytucję nie jest trudno. Trudniej ją potem odbudować!

Arkadiusz Sikora (SLD), były wiceprezes piłkarzy ręcznych Śląska Wrocław.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.